Nowe

Znałam  kiedyś  kogoś, kto zginął za wcześnie.

Kiedyś myślałam o nim codziennie. Potem co drugi dzień.  I tak dalej coraz rzadziej do kwadratu.  Czasem srasem, bo czas się zajął wszystkim.  Nic się nie zmienia. Wiosna zima. Nowy niezły film w kinie z jego ulubionym aktorem. Nowa płyta zespołu którego słuchał.  I nowi ludzie w zastępstwie starych.

Mój syn i czyjaś córka na moim grobie odbębnią rytuał. Będzie im nieswojo. Ich znudzone bogu ducha winne dzieci pociągną ich za rękę w stronę wyjścia. Mama wytrze nosek. Trzeba iść. Trzeba dbać o nowe. To, co stare czasem, stare ciałem jest mniej ważne niż jęknięcie niezadowolenia dziecka. Oddamy nasze wspomnienia, oddamy naszych rodziców, oddamy naszą pamięć w niepamięć. Nowe – niewinne i radosne, krwiożercze, bezkompromisowe, fascynujące i głupie nowe.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: