Przedmiot rodzący

Cytaty z moich ankiet na temat opieki szpitalnej podczas ciąży i porodu. Niby całkiem neutralne. Pozornie normalne. Żadne tam hardcory. A jednak każdy z tych fragmentów jest przykładem, że dialog między pacjentką a lekarzem czy położną „jest żaden”.  Sposób w jaki mówimy, pokazuje to, co między wierszami. Ból uprzedmiotowienia. „Lekarz podłączył mnie do aparatury.” Kto tak mówi? Człowiek? Przecież to aparatura została podłączona do człowieka!

Bezczelne dążenie pacjentek do tego, żeby być traktowanym jak człowiek (nie przedmiot) w zderzeniu ze szpitalnymi realiami.  Mało rozmowne położne i nadzwyczaj rozmowni lekarze. Ignorowanie informacji zarówno od rodzącej jak i jej poprzednich lekarzy (!).  Realizowanie polityki szpitalnej ponad indywidualne predyspozycje matek (np. do karmienia piersią).  Wreszcie wdzięczność kobiet za okazanie odrobiny ludzkich uczuć!

„Okazało się, że są dwa serca. Słowa lekarza: Tu jest jedno serce, a tu drugie. Ale proszę się nie cieszyć. Najlepiej by było gdyby za kilka tygodni okazało się, że jest jeden płód. A najlepiej by było, gdyby obumarły oba. To ciąża jednoowodniowa, czyli największego ryzyka.

„Nie zostałam przyjęta ponieważ rzekomo brakowało miejsc. Prawdopodobnie gdybym miała „za sobą” jakiegoś lekarza lub położną bez problemu bym się dostała.”

„Nie było miejsc. Spędziłam pół nocy w samochodzie przed szpitalem w nadziei, że w końcu zwolni się jakieś łóżko.  Pani położna wychodziła po mnie co jakiś czas by zbadać postęp porodu i stan malucha, a potem znowu wracałam pod kocyk na rozłożonym siedzeniu.”

„Lekarz podłączył mnie do aparatury.”

„Wydawało mi się, że będę o wszystko pytać, miła położna będzie mnie informować – co mi podaje i jak przebiega poród. Niestety, mimo kilkukrotnego pytania, nie uzyskałam odpowiedzi, co dostaję, co się dzieje. Po prostu była mało rozmowna…”

„Na szczęście lekarze wyrazili zgodę, byśmy byli tam razem z mężem.”

„Dziecko nie mogło się wydostać, bo było zbyt duże – ważyło prawie 4 kg. Taką wagę przewidział mój lekarz prowadzący. Ale pan doktor ze szpitala, w którym rodziłam podszedł lekceważąco do tej opinii.”

„Przy pierwszym razie lekarze zwlekali z podjęciem decyzji o cesarskim cięciu, poród był trudny i trwał kilkanaście godzin, a dziecko dostało tylko 6 punktów, bo było niedotlenione. ”

„Ani razu nie udało mi się urodzić w szpitalu, który świadomie wybrałam.”

„Na pewno nie rodziłabym w tym szpitalu. Chciałabym być traktowana jak świadomy swoich praw człowiek, a nie jak leń, któremu nie chce się rodzić i karmić piersią.”


2 responses to “Przedmiot rodzący

  • AlaBC

    Niestety samo życie😦

  • Just me

    Trzeci świat:-/ a potem wielkie zdziwienie, że „kobiety to rodzić nie chcą!”.
    Sama znam przynajmniej 2, które po ciężkim pierwszym porodzie zrezygnowały z posiadania kolejnych dzieci, chociaż mają warunki materialne, lubią dzieci i planowały większe rodziny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: