Strach

Boję się. Ja, matka, (o matko!) psycholka, boję się, odkąd jestem odpowiedzialna za małą, kruchą istotę.  Strach gościł we mnie od zawsze, przełamywany był na siłę. Boisz się ciemności? Wleź do ciemnej piwnicy. Boisz się ruszyć z domu? Wyjedź natychmiast. Boisz się odrzucenia? Pocałuj go. Boisz się wysokości? Skacz!

Ale teraz koniec z przełamywaniem. Teraz jestem u Stracha na służbie.  W snach i na jawie. Nie o siebie, nie o siebie przecież. Strach, kiedy się Mały się przewróci, strach, kiedy zniknie mi z oczu. Strach, kiedy mam wyjechać, zostawić. Strach, że wypadek, że upadek, że choroba, że szpital, że błąd lekarza… Wyobraźnia napędzona siłą Stracha twórczą jest. Strach, że ktoś zły, ktoś obcy przyjdzie, że górka, że dołek, że ulica, że piłka toczy się, toczy, a on za nią…

A może to też strach o siebie jest?

Ale ukrywam się. Nie pokazuję. Nie jest w modzie bać się. Matka bojąca passe. Matka bojąca toksyczna i problemowa. Wyluzuj, weź przestań, puknij się, lecz się, porozmawiaj z psychiatrą.

Tłumię, tłamszę, duszę odsprzedaję, zawieram tajne układy z bogami i demonami.

Czy wy też? Czy ja zwariowałam?


8 responses to “Strach

  • Nurfe

    Nie zwariowałas.
    Kiedy urodziła się moja pierwsza córka mama powiedziała mi, ze teraz do końca życia będę się o kogoś bać. Ja nie boję się upadku czy toczącej się piłki. Raczej tego że mała nie będzie w życiu szczęśliwa.Ze nie będę umiała jej przekazać, że życie pod prąd jest często trudne, ale warto żyć zgodnie z własnymi przekonaniami nie przejmując się opinia innych.Wiem że nie uchronie jej przed rozczarowaniami i złamanym sercem,a tak bardzo bym chciała…
    Ale ja mówię o swoim strachu.Mówię jej ze gdy znika mi z pola widzenia to się boję.Daje jej top poczucie

  • Nurfe

    Daje jej to poczucie, że w strachu nie ma nic niewłaściwego.Każdy czegoś się boi.

  • joasxa

    Tenże strach rośnie sobie wraz z wiekiem tego,o którego się boimy ,paradoks,prawda? Mama pierwszej komentatorki też to potwierdza.Tak jest.Ja boję się już ćwierćwieku,niecałe ćwierćwieku i „naście”…:)

  • Lazy Crazy

    Też nie wierzyłam, że może mnie to spotkać.
    Wprawdzie mniej boję się o utratę fizyczną, na którą de facto najczęściej nie mamy wpływu. Bardzo natomiast dręczy mnie, że to ja zawiodę na polu wychowawczyma albo nie będę potrafiła dać dzieciom poczucia bezpieczeństwa, zrobię coś złego nieświadomie i nie będę potrafiła tego naprawić. Mój Strach też ma wielkie oczy.

  • werita

    Tak, my tez sie boimy.

  • 1kinia1

    tak. najstraszniejszym strachem jest strach o swoje dziecko. i mnie też obsesyjnie on prześladuje.

  • NieZapominajka

    Boże jak ja to dobrze znam , już od pierwszych chwil po narodzinach M.
    Nie opisałabym tego lęku lepiej. Niestety z czasem nie znika, rośnie razem z dziećmi i wrasta w serce jak chwast, którego nie można wyplenić. Może można się do niego przyzwyczaić , akceptować , ignorować , nie wiem…. ja nie umiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: