Ty jesteś facet!

Ona:

Wiedziałaś, że tak będzie. Przecież nie zmylił cię marsz weselny w urzędzie stanu błogosławionego. Ani ślub pościelny. Napij się. Może czegoś mocniejszego. Nie jęcz. Masz.

Tu się trzeba w garść wziąć. Głosu wewnętrznego się słuchać. Jak ty nie słyszysz głosu wewnętrznego, to co ja ci poradzę. Masz, zapal to. Może usłyszysz.  Może starzy ci go zabrali, jak myślisz? Wiesz co to jest libido? To sprawdź sobie w słowniku. Wiesz, jak facet myśli, wiesz czym, to ty myśl, też wiesz czym. I będzie super po równo. I nie rycz, na boga ciężkiego, znowu to samo. W kółko. A kto nie chce być zakochany, kobieto. Każdego zapytaj na ulicy, kto nie chce? Idź do ludzi. Mężczyźni, a jak chcesz to i kobiety. Jedno jest życie. A żyć to trzeba umieć.

Ja:

(głosem drżącym) Wspaniały z pani facet, pani reżyser. Jak ten wywiad z panią czytałam, to tak mnie dotknęło co pani mówi, że gazetę przytopiłam. W wannie akurat byłam, tam mam schron i kącik przemyśleń. Poczułam, że ze taka mnie konserwa w sosie własnym, a pani mi tu oczy otwiera, jak fajnie jest w paryżu na kawie z julią binosz. Julia jest tak szczęśliwa, pisze pani, kurcze, że szok. Ja nawet w klasie maturalnej taka nie byłam. Myślę, że ona jest tak ze dwa pokolenia do przodu niż ja i moje koleżanki zza ścianki. Ja tego nie ogarniam, tego polskiego gender. Tyle różnych rodzajów miłości, a jeszcze te opłaty miesięczne dochodzą. To mi zawsze wychodzi na niekorzyść mojej wolności.

I tajemnica egzystencjalna moja jest taka, że  jadę dalej.  Energię przekształcam, niczym elektrownia w pracę, pensję i trochę na bloga mi jeszcze starcza. Wściekłość przerabiam w rosół. Frustrację w bezsenność, co nie jest takie bez sensu, bo zawsze coś do zrobienia jest. Niespecjalnie lubię być kobietą, wolałam być facetem. Jak kiedyś. Ale denerwują mnie takie wywiady i je topię w wannie. Niby przypadkiem. Bo, co się utacham, to moje i z tego akurat zamierzam się trochę cieszyć.  Pewnie umrę bez tych romansów, coś mi się tak zdaje, cholera, do sedna swojej seksualności nie dotarłszy. Ale, gdyby ktoś chciał mi współczuć, to opowiem kawał o kupie i dupie. Czasem mam ochotę być taką, wie pani, wieśniarą niewyzwoloną.

Miło tu u pani na materacu. Chętnie bym jeszcze posiedziała, ale muszę lecieć. Muszę no. Gdzie mój beret?


6 responses to “Ty jesteś facet!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: