Na chwilę

Ja przepraszam, wy sobie tu coś róbcie, ale ja muszę do komputera na chwilę. Sprawdzić coś. Napisać. Nie zejdzie się długo. Więc, choćby coś, to ja siadam. Wy krzyczcie, ja nic nie słyszę. Wy drzyjcie się, ganiajcie się, rzucajcie się butem, ja piszę. Nie pali się. Że pić, że jeść? Chwilunia, zajęta jestem, moment. Mryga mi tu, że ktoś mi coś napisał. Ktoś mi tu coś odpowiada (nie rzucaj we mnie, bo cię rzucę).

Muszę napisać dwa słowa, bo wtedy wydaje mi się, że jestem trochę uratowana. Przed czym? Przed zniknięciem z radarów.

Kocham was (podnieś to z podłogi), jestem z wami i dla was (nalej sobie, tam stoi), ale po cichu napieprzam listy w butelkach. Zamach. Eter. Zamach. Enter.

Ja wiem, zawsze się pukałam w głowę, że można żywą tkankę znaleźć w internecie. Ja wiem. Mówiłam – nie ma życia na tej planecie. Ale okazało się trochę inaczej.

W życiu bym się nie spodziewała. Że to takie ważne. Żeby jednocześnie być gdzie indziej. Być kimś innym. Kocham was (zakręć już ten kran), ale trzymacie mi łeb pod wodą. Dajcie zaczerpnąć oddech. Tylko spokojnie, zaczerpnę i wracam. Zaraz wam zrobię herbaty. Zaraz. Enter. Już.


5 responses to “Na chwilę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: