F jak tylkospokojnie

Rozwalił mnie wczorajszy wpis Frustratki.
Dlaczego?

Dzień wcześniej siedziałam na leżaku na działce i, ignorując jedzące ziemię dziecko, zachłannie nadrabiałam zaległości w prasie opiniotwórczej. Im więcej czytałam, tym bardziej się kurczyłam. Jak doszłam do wywiadu z Masłowską, o przewrotnym tytule, to już byłam zapłakaną Calineczką.

Pomyślałam, że warto napisać na blogu o frustracji związanej z niepisaniem. O unikaniu pisania, o pożądaniu pisania, o dobrych radach, o… kurcze! Frustratka już to napisała. Kolejny raz. Gapię się na jej bloga i już nie mogę nie mogę udawać, że ta dziewczyna mówi głosem, który się niesie i… no tak. Każdy musi znaleźć swój głos.

Zawsze mówiłam, że blog TS powstał z inspiracji blogiem Frustratki. Ale jak cienka jest granica między inspiracją a kopią? Frustratka jest tylko jedna, tak mi się wydaje.

Jako wierna czytelniczka FjakF oraz jako TS czuję, że coś się kończy. Coś o czym F napisała. Demitologizowanie macierzyństwa jest potrzebne, ale wydaje mi się że już zaśpiewałam swoje chórki i mam ochotę zaśpiewać coś innego. Niedawno rozmawiałam z panią redaktor z polskiego radia, która poszukiwała bohaterek do audycji „odczarowującej macierzyństwo”. Starałam się jak mogłam przekonać ją, że jestem matką cierpiącą, ale ona na to, że coś chyba już nie bardzo…

Coś innego zaprząta teraz moje myśli. Coś słyszę w głowie, ale tak cicho i słabo, że muszę się na chwilę zamknąć, żeby dosłyszeć, co to jest. Muszę na chwilę zasnąć i posłuchać.

Czy zacznę pisać o tym, jaką mam dziwną pracę? A może o tym, jak odchodzę z dziwnej pracy? Może o fryzjerkach i dentystach? Może o plamach na słońcu i upale na ulicy… Może o peo. Może o gie em o. Albo o pi em es.

Co? Ciiii… Co?

Nic nie mogę obiecać, muszę się tylko skulić. I milczeć. I czekać.

Zaczekacie na mnie?


22 responses to “F jak tylkospokojnie

  • Bebe

    Posiedźmy zatem w ciszy. p.s. Mam wrażenie, że ten świat zaczął zamykać się od Zimno, która kilka tygodni temu napisała, że też już jej wystarczy.

  • tylkospokojnie

    Zabiłaś mnie. To by znaczyło, że nie ma ucieczki od powtarzalności…

    • Bebe

      Wiesz, nie ma nic nowego pod słońcem. Ale jest w tym coś kojącego, jakaś więź. Myślę, że stworzyłyście (Frustratka, Zimno, Tomaszowa, Ty i inne) coś, pewną ścieżkę, która jest ważna, do której będziemy wracać. Ostatnio ten kielich nareszcie się przelał, do mediów, do ogólnej debaty. Na bogato i wszędzie. Nabrał głosu. I dobrze, bo tej dyskusji brakowało. Ale blogi mają to do siebie, że albo zmieniają się wraz z życiem, albo umierają. Zmieniajcie się, jeśli na to czas. To dobre. Może to nie jest koniec, ale inna inność.🙂

  • dima

    Mama mojej koleżanki była wiele lat Frustratką i jedyne co pisała, to „tylko spokojnie”. Aż koleżanka poradziła „Mamo, napisz książkę”. Mama wzięła i napisała. Nazwała ją „Dom nad rozlewiskiem”. No a resztę to już znacie.

  • the light princess

    ale na fb będziesz? bo ja z Tobą prywatnie(jeśli zechcesz) mogę popisać o fryzjerkach i pani w sklepie i o pracy dziwnej. nie musisz blogowo. bo mi Cie braknie …
    ale też czuję przesyt odczarowywania. dlatego tyle milczę u siebie…

  • Irmina

    Hej laski! Cokolwiek piszecie jest to do zaczytania! Nie róbcie mi tego. Nawet jedno zdanie czy to frustracyjnie stylowe czy spoko trafione waznym jest… dla mnie z plebsu literackiego:)
    Znajduję siebie i dzięki Wam jakoś się zaczynam rozumieć. Nie ja jedna pewnie! Znaczy nie rozumiem się ale rozumiem, że to stan zdarzający się i tylko tak można by się nie zastać! Kurde no, boli to cierpienie poszukiwania ale niech trwa!
    Uściski!

  • sade

    I tak masz lepszą częstotliwość pisania, niż ja. Patrząc na poprzedzające dzieci lata – to jak przepaść światła, dźwięku i nad-przestrzeni..

  • U.

    Jak mi się pierwszy raz w głowie taka chęć wykluła, żeby pisać bloga, to tak sobie myślałam, że będzie trzeba sobie robić zdjęcia gołych stóp na piasku – takie wiesz, z podpisem, że my w Sopocie i dolce vita. A potem znalazłam Frustratkę i Ciebie i się okazało, że można rzeczy nazywać po imieniu. I się w końcu zebrałam na odwagę i też piszę. Trochę dlatego, że sama sobie muszę pewne rzeczy po imieniu ponazywać i na głos powiedzieć, i zobaczyć jak wybrzmią. A trochę też miałam nadzieję na dialog. Że się będzie szansa jakąś myślą wymienić. Więc mi trochę przykro, że znikasz. Ale poczekam na ciąg dalszy.

  • Mamuśka-Martuśka

    Po pierwsze – tylko spokojnie.
    Po drugie – poczekamy…poczekamy…
    Po trzecie – a może by tak o sobie pisać. Po prostu.Ale dlaczegóż ograniczać się tylko do mamy. Pisz jako babka, jako koleżanka koleżanki swej, jako klientka, pracownik, córka. O wszystkim pisz, co tylko w głowie utknie na dłużej. Po co się ograniczać, kategoryzować, szufladkować.
    Po czwarte – z całym szacunkiem, ale ja „frustratkę czytałam” dzisiaj pierwszy raz i dla mnie, to ona jest „wtórna”;-)Zatem wszystko zależy od punktu siedzenia…

  • Mamuśka-Martuśka

    PS. No i klasycznie i do tej Twej myśli się podłączam i solidaryzuję, bo ja też z „tych do pisania” namawianych…I już zawsze chyba marzyć o byciu sławną pisarką, w domku na plaży zasnutą, aby tworzyć w skupieniu, będę…

  • szpetnyumysl

    zacznij od poprzedniego wpisu – to jest początek zupełnie innej książki.

  • gaga

    Tę myśl o „zamykaniu”, jak napisała Bebe, miałam już w głowie jakies dwa tygodnie temu, może po wpisie Zimno, a może przed…
    Postawnowiłam sobie: dosyć! Chyba juz wsystko zostało powiedziane, napisane, zwymiotowane.
    Ale i tak wracam do Was wszystkich, wciąż.
    Nie wiem, co może być za tą granicą…coś spokojniefrustrującego…

  • Bez okularow

    Zaglądam do ciebie bardzo regularnie i szczerze mówiąc nie widzę tu tylko i wyłącznie matki; raczej bardzo bystrego i dobrze piszącego obserwatora, wszystkiego co wokół, fragmenty tekstów o osiedlu, zakupach na targu czy spacerze wokół bloku do tej pory chodzą mi po głowie, więc pisz – po prostu – dalej o wszystkim:)

  • ognista

    jak tylko pisanie pomaga to pisz……. czasem na to jest blog by człowiek gdzieś gdzie nie może dać upustu swojej frustracji – daje na blogu;)

    w dzisiejszych czasach trudno się zwierzać ludziom

  • dora

    Nie czytam bloga Frustratki:)

    Twój mnie ujął tak bardzo , trafnością i sposobem wyrażania tej trafności

    oczywiście poczekam

  • Fidrygauka

    Powiem tak: mimo, że sama często wylewam na blogu frustracje, nie przepadam za blogami, na których jeden wpis jest bardziej negatywny od drugiego.
    F jak frustratkę czytam z ciekawości, dlaczego ten blog jest aż tak popularny :))
    Nie powiem, że styl mi się nie podoba, ale … czy ja mam mało własnych frustrujących rzeczy wokół, by się jeszcze karmić cudzymi?

    Twój blog też do najoptymistyczniejszych nie należy, ale już sam tytuł: „Tylko Spokojnie” tchnie nadzieją na opanowanie sytuacji :))
    A poza tym moim zdaniem GENIALNIE opisujesz emocje.
    Nie tylko te negatywne,
    I dodajesz nutkę autoironii.

    Nazywasz rzeczy, jak mało kto.
    Będę czekać.

    A uczucie, że ktoś mi wyjął słowa z ust, myśli z głowy a emocje z serca miewam niemalże codziennie. Moja nadzieja na bycie kimś wyjątkowym umarła już dawno :))

  • katarynka

    Hej! Dla mnie Ty jesteś nr.1! inne blogi mnie jakoś nie kręcą.Pisz Kobieto o tym co Cię spotyka i dotyka ,a potem wystarczy złożyć do kupy te wpisy i jest ksiażka genialna !!! Co do przesytu tematem…hmmm ,rzeczywiście objawił się on na „salonach” i dobrze,ale ciągle tak powierzchownie i leciutko przemyka tylko.Twoje widzenie jest tak cudownie ostre i w punkt,że czekam z niecierpliwościa na kolejne wszelkie Twoje przygody.Mogą być te od fryzjera:) Naprawdę nie ma znaczenia o czym piszesz ,dla mnie najważniejsze jest to ,że to Ty piszesz!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: