Weź przestań

Jak śpiewa Tori Amos. Usłyszałam twój krzyk z drugiej strony góry. O tym myślę, kiedy czytam komentarze na blogu. Że nie jestem sama w tych górach.

Ale czasem się nie zgadzam.

Bariery są w twojej głowie. Padasz na ryj w twojej głowie. Nie gadasz z mężem, co miał być ostoją w twojej głowie. Robisz nudną pracę w twojej głowie. Doceń, rozejrzyj się, zrób jogę i taj czi. Nie zmywaj, zostaw to, brudne naczynia są tylko twojej głowie. Otrząśnij się, idź do psychoterapeuty, bo nie ma co życia tracić na zamartwianie się o głupoty. O samotność i śmierć. Jesteś bażantem na tym świecie. W twojej głowie. Módl się, kochaj i jedz. Nie myśl. Nie analizuj. Nie narzekaj. Słowo zamienia się w czyn. Słowo zamienia się w ciało. Na samym końcu samotny jest ten, kto na to zasługuje. Czy zasługujesz, odpowiedz sobie. No? Przecież, że nie! Zobacz jesteś taka wysoka, a nie taka stara. Ubierz się, odsłoń nogi. Dekolt pokaż. Pokaż, że jesteś tego warta. Potrząśnij grzywką. Powtórz: jestem tego warta. Świat jest otwarty. Chcesz podróżować – kup bilet. Weź i kup. Weź się, no. Jest lato, nie? Oczyść głowę i kup ten pieprzony bilet. Wyjrzyj z tego grajdoła. No, żesz rusz się. Gdzieś, nie wiem gdzie. Do ładnego hotelu. Do stolicy jakiejś europejskiej. Albo do Azji. Azja cię uzdrowi, jak uzdrowiła już miliony. Wrzucisz sobie plaży zdjęcie na profil. Od razu będzie lepiej.

Kobiety są silne. Elastyczne. Ugną się a wstaną. Co się stało, to się nie odstanie. A nic się takiego nie stało. Ot, przemijasz sobie. Inaczej niż byś chciała? To nie chcij. Pomaluj te oczy. Gdzie tak bez pomalunku? Czy byłaś już w najnowszej knajpie na warszawskim Powiślu?

Nie jest tak źle. Popatrz dookoła. Inni mają jeszcze gorzej. A udają, że nie. Śmieją się. Opowiadają sobie o ostatnich wydarzeniach w telewizji. W życiu dziecka o nowej umiejętności plucia. Nikt ich nie kocha, a gadają o trąbach powietrznych, robią kotlety i naleśniki z serem. Z uśmiechem, ty rozpieszczona gówniaro.

Ale ja odmawiam. Subiektywnie oceniam sytuację. Na taką sobie. Delikatnie mówiąc. Bariery w mojej głowie na dziś nie do ruszenia. „Na dziś”, piszę, bo mam nastrój wyjątkowo optymistyczny.

W górach jakby na razie cisza?


13 responses to “Weź przestań

  • gaga

    Znam to „weź przestań” i znam też „przestałam”. Ale nie wiem jak to się stało. Cud?

  • anna

    Właśnie kupiłam ten bilet, wyjrzałam, ruszyłam się do ładnego hotelu i zadziałało, zrobiło się lepiej. Tylko zdjęć z plaży nie wrzuciłam na profil😦
    Ale do nadrobienia.
    Dzięki!

  • Maggi

    „Lezacego sie nie kopie”😉 Rozumiem to tak, ze jesli osobie bedacej w depresji czy majacej problemy bedziemy tylko doladowywac wlasne negatywy, za duzo jej nie pomozemy… Dlatego np przestalam pewnej znajomej skarzyc sie na przywary partnera… Jej porcja zolci – pod adresem facetow i zycia – tak na mnie dzialala, ze wszystko wydawalo mi sie jeszcze gorsze i benadziejne… Natomiast ktos, kto pomagal mi spojrzec na sprawe z innej perspektywy, naprawde mi pomogl🙂.
    Ale zalezy czego oczekujesz od czytajacych ten blog? Jesli przytakiwania, prosze bardzo😉. Jesli wymiany pogladow i propozycji na zmiane perspektywy, to co innego…
    Nie chodzi mi oczywiscie o reakcje typu: jestes rozpuszczona czy wez sie w garsc. Raczej o postawienie lustra pod innym katem🙂.
    Jaskinia Platona sie klania😉

    • Kaczka

      Wydaje mi sie, ze niczego sie nie oczekuje od czytajacych. Dobre rady od swoich czytajacych przyjmuje, doceniam, ciesze sie, z ludzkiej zyczliwosci… ale to jak ustawiam lustro to jednak moja decyzja i sprawa. Czytajacy wiedza i widza tyle na ile ich wpuszczam we wlasne zycie.
      Tylkospokojnie to dla mnie blog literacki. Wokulskiemu bym nie szurala meblami, ani zwierciadlami po przedpokoju🙂

  • bezbiadolenia

    Od niedawna całkiem czytam Cię. Przemawiasz do mnie „po mojemu”, więc pobędę tu trochę🙂
    Co do wpisu… Osobiście lubię bez koloryzowania, czy też przerysowania okazywać uczucia – uczę się tego i coraz bardziej mi się podoba bycie sobą. Rady typu: „nie możesz tak czuć, musisz…” mam głęboko w… Cieszę się natomiast ze słów typu: „masz prawo tak czuć, możesz np. zrobić z tym…”
    Pozdrawiam🙂

  • Agata

    Czuje sie ochrzaniona:) ja z tych antydepresyjnych, po prostu nie rozumiem jak to jest….
    Przytulam!

  • the light princess

    tez sie poczulam ochrzaniona. Nie wiem czy slusznie..
    Wiesz ja jak maggi- z tym lustrem.
    Ale nie uwazam zes rozpieszczona.
    Kazdy ma swoje granice. Za nos Cie nie wyciagne o pol kroku w bok, zeby Ci perspektywe zmienic. Jak bedziesz gotowa, sama sie ruszysz. Albo i nie.

  • tylkospokojnie

    Niech nikt nie czuje się ochrzaniony, szkoda czasu:) Bo ogólnie Racja jest taka że nie można się poddawać. Taka racja, choć nie zawsze o rację chodzi. A teraz jem naleśniki z dżemem. Może to nie jest jakaś euforia. Ale są smaczne.

  • beti

    Za każdym razem mną wstrząsa, gdy Cię czytam. Tak jakbym to ja…
    Wiem, jak to jest, wewnętrzny smutek, tęsknota za czymś, co ani tu, ani teraz. I przestałam już nawet komukolwiek o tym mówić, bo „przecież inni mają gorzej”, „weź przestań”, „powinnaś docenić”. Najgorzej, jak czasem spojrzę w lustro i w swoich oczach „to” widzę

  • hejcik

    Najgorzej jest wstać i coś zrobić. Moment najgorszy, moment wstawania. A jak już wstaniesz… to samo leci. A po pewnym czasie już siebie tylko pytasz „kiedy to zleciało?”. Bo tak szybko, bo tak dobrze.

  • northern.sky

    Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami.
    Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu,
    osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

    [Haruki Murakami, Koniec Świata i Hard–boiled Wonderland]

    to znalazłam na blogu Zazie. genialne. smutek którego nie można nikomu wytłumaczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: