Nie jestem taka

Musimy porozmawiać to taka jakby kwestia z serialu o problemach polskich rodzin, z którymi się możemy identyfikować podczas prasowania. Więc siadaj, widziałam jak to się robi. Siadaj i słuchaj. Musimy porozmawiać.

Poznałam kogoś…
Niezupełnie. Tak naprawdę – znam go od dawna. Ale dopiero wtedy, na tej imprezie integracyjnej, no, w końcu to integracyjna była, co się dziwić. Więc ja z nim. Wtedy. Przeszłam z nim z Mokotowa na Żoliborz! No tak. Dwanaście kilometrów. Trzy godziny. Sto osiemdziesiąt minut. Normalnie, pół metra od siebie, jak kulturalni ludzie. Potem, na rozstajach się rozstaliśmy. Na zawsze. Rano mnie tak nogi bolały, ale nic nie mówiłam. Tylko poszłam po zakupy, jakbym miała skrzydła. Nakupiłam owoców i mięsa i czekolady. Taka byłam głodna.
Ma żonę i małe dzieci. Właściwie od tamtego to się już nie spotykamy. Chyba że na jakimś oficjalnym czymś, że cześć cześć. I wtedy mam coś takiego, że siadam daleko od niego. A on daleko ode mnie. I nie patrzymy w swoim kierunku. Nigdy. Dobra, raz może się spojrzeliśmy. Ale potem już nigdy. Od koleżanek wiem, że uważa mnie za osobę zdolną i godną zaufania. W profesjonalnym sensie, na stanowisku. Małe te dzieci ma. Jedno to chyba jeszcze nie ma roku. Przypadkiem widziałam. To znaczy na fejsbuku. Dobrze, że on sobie jest. Nieprawda, niedobrze. Za dużo o nim myślę.

Śnił mi się dwa razy. A raz, że umarł. Ten sen jest dla mnie jasny. Bo on dla mnie trochę nie żyje.

Nie jestem taka.

 


9 responses to “Nie jestem taka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: