Masz czekoladkę?

To przychodzi. Mija. I znowu przychodzi. I mija. Zapytaj każdy zbiornik wodny, większy trochę niż Bałtyk. Jak to jest tak bujać i tak się musieć. Możesz też zapytać mnie. Już ci mówię.

Nagle, rozumiesz, tylko sprzątać ma głęboki sens. Usuwanie brudu do cna. Z powierzchni gładkiej, chropowatej i wirtualnej. Środkami adekwatnymi. Układanie. Pasowanie w pary.  Rękawiczek. Ikon na pulpicie. Kart lojalnościowych w portfelu. Kolorami. Osiąganie pełnego skupienia dzięki kątom prostym. Patrzysz sobie na mnie z racjonalnego punktu obserwacyjnego,  stamtąd to nic nie zobaczysz. Patrzą na mnie dinozaury z półki przy wannie. Od najmniejszego do największego poustawiane.

Mija. Przechodzi. Przepoczwarza się. Mam poukładane, to teraz mogę spokojnie powywalać z szaf. Nie mam się w co ubrać, do jasnej cholery. Ja nie chodzę w sukienkach? Ja ci pokażę jak ja chodzę! Ja, kochany, chodzę w sukienkach i ja chodzę w butach na obcasie i na koturnie albo na obu razem. Mam pierścionki i wisiorki wisiadełka. Choćbym tylko szła do przedszkola, nie możesz mnie nie zauważyć. Kolorowy szal mam taki, kaszmirowy, proszę ja ciebie, godowy. Czy nie uważasz, kochana, że dziś jest taki wspaniały dzień, że mnie coś rozsadzi zaraz? Nie uważasz. Oj, tam, weź się. Uśmiechnij się, przeciwności losu kłody pod nogi ty olewaj i ty się nie martw, tylko carpe diem. Ja jestem optymistyczna? A czemu nie?

Mija. Przechodzi. Przepoczwarza się. Wcześniej czy później pęka. Ta tama. Płaczę, ponieważ nie zadzwonił. Lub zadzwonił, ale w złym momencie. Ponieważ spóźnił się autobus, nie przyszedł mail, ktoś od kogoś odszedł, a ja nie mam biletu na tramwaj! Ponieważ jest sobota. Ponieważ jest dojmująco smutny poniedziałek. Ponieważ już z górki, choć ciągle pod górkę. Ponieważ wszyscy umrzemy, a ja nie mam nawet czekoladki! Oczywiście że jestem świadoma, że to jest nieracjonalne. OCZYWIŚCIE. Nie jestem głupia. Czy ty uważasz, że ja jestem głupia?!

Mija. Przechodzi. Przepoczwarza się. Puchnie. Myśli naciskają na siebie. Czują się grube i nie bardzo chcą być na widoku. Ja nie jestem małomówna, tylko zamyślona. Każdy chyba może być, do cholery, nieco introwertyczny. Do wewnątrz trochę, pod kołdrę każdy ma prawo. Puzzle mam tu takie. Dwieście sztuk. Możemy sobie ułożyć, tylko nie za szybko.

Mija. Przechodzi. Dokładnie dwadzieścia sześć dni.  Już ci mówię, co dalej.

Nagle. Tylko sprzątać ma głęboki sens. Usuwanie brudu do cna. Z każdej powierzchni. Środkami adekwatnymi. Układanie. Pasowanie w pary. Skarpet. Rękawiczek. Kolorami…

 

A ty myślałeś, że to polega tylko na czymś całkiem innym? No, właśnie, jak widzisz, nie.


7 responses to “Masz czekoladkę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: