Naprawdę zaskakujące jak niewiele czasem trzeba.

Całe to narzekanie nie rozumiem. Normalnie się żyje, luksusowo, na skrawku, na jednym boku, ciągnie się na jednym spojrzeniu, na uścisku z zeszłego lata, na imprezie z czerwca się jedzie jeszcze spokojnie. Niewiele potrzeba, trochę jedzenia picia, trochę wina. Książka czytana na przystanku, o której nie ma z kim. Wystarczy, że książka dobra.

Wystarczy poczekać Włócząc się po korytarzu szkoły i oglądając rysunki pinezkami do tablicy. I już do muzeum iść nie trzeba. Wystarczy, że zjedzą, nie muszą mówić dziękuję.

Wystarczy poczekać jeszcze jakiś czas. Nie wiem ile. Może kilka godzin a może dłużej. Coś się zdarzy. Tymczasem wystarczy czasem się z kimś spotkać. W zasadzie wystarczy zadzwonić.

Doskonale można się odnaleźć w tym rytmie dnia, wystarczy, że nie chorujemy, że autobus się nie spóźnił. Wystarczy nam te kilka nerwowych kwadransów przed snem. Więcej byśmy nie zdzierżyli. Wystarczy kilka godzin snu i radio, telewizja i czasem kino, żeby żyć wystarczy. Wystarczy zobaczyć, nie trzeba dotykać.

Wystarczy obejrzeć zdjęcia z czyjejś podróży, a jakby się tam było. Wystarczy jak się trochę siebie lubi. Nawet wystarczy, że ktoś obcy lubi. A do tego wystarczą nowe buty. Niewiele wystarczy, że szok. Wystarczy nie myśleć gdzie chciało się być.


10 responses to “

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: