Tag Archives: zdrowie

W normie

Doceniam. Co mam, że mam doceniam. Brak złej diagnozy. Brak szpitalnych kibli. Metalowych poręczy z oskrobaną emalią brak doceniam. Doceniam to, że komornik nie dzwoni, nogi w drzwi nie wstawia. Doceniam, że mąż nie pije i nie bije. Na dziwki nie biega. Się nie ugania. Dziecka rączki nóżki ząbki doceniam. Brak upośledzenia, brak wady wrodzonej, wady wymowy nawet brak. Brak każdego koszmarnego scenariusza doceniam. I że nie zdechłam, że się nie wykrwawiłam na amen. Że nowe życie nie zabrało mojego doceniam.

Doceniam, czego nie mam i co się nie przydarza.  Nie krzywię się.

Czasem febra, trzęsie z zimna, choć wiosna, choć kołdra na pół. Ale to już są sprawy takie jakby, wiesz, mało namacalne.

Czasem wionie mrozem skądś, z jakiegoś bliżej niezlokalizowanego organu wewnętrznego, metafizycznie rozlanego.

Czasem wystarczy pięć sekund, żeby zmieść z gęby ten, wypracowany miesiącami, kamienny spokój. Pięć sekund.

Ale przysięgam, że i tak doceniam. Ładnie, jak trzeba.


Eko ściema.

Bardzo ciekawy artykuł w Wysokich Obcasach o fałszywych jajach kur zielononóżek (powyżej 1 pln za jajko w sklepie, w rzeczywistości 20 groszy!).

Może to początek końca polskiej eko ściemy?  Zdemaskowane psudo- eko -hodowle zarejestrowane jako „przetwórstwo mięczaków i skorupiaków”!  Czy to nie dziwne, że dopiero teraz ktoś zadał pytanie, skąd naprawdę pochodzą te produkty? Nie wiemy do końca, co kupujemy i dlaczego tak drogo, jednak ważne,  że „zdrowe”.

Pięknie się dajemy robić w jajo.


Zdrowie kobiety

Kobieta zdrową jest. Dlatego przy porodzie może sobie stracić około 6% krzepy w wybranych losowo obszarach.

A może się zdarzyć, że kobieta swojego ciała nie może rozpoznać? Jeśli wydaje jej się nagle obcym decydującym (za nią)?

Starcie 1

Kłoda przeszkoda. Moje ciało.

To badamy.  Krew, żołądek, jelita, wątroba, serce, macica. No nic tu nie ma, nic tu nam nie wychodzi. To normalne. Przy dziecku psze pani to normalne.

Zabieg taki zabieg śmaki. Ależ narkozy się pani boi? Dlaczego? Proszę tu podpisać, na wypadek śmierci, co się pewnie nie wydarzy, to kogo poinformować?

To normalne, kobiety tak mają. Po porodzie psze pani to normalne.  A wie pani co Woody Allen mówił – że nie ufa niczemu co krwawi co miesiąc i nie zdycha. Hahaha. Lekarze to nawet poczucie humoru mają.

A tu takie tabletki a tu takie.

Starcie 2

Lekarz Alternatywny ma teorię odwrotną. Budda w jego gabinecie patrzy na mnie surowo. Jakie tabletki! Oczyszczać, medytować, jogować, modlić się, zioła takie i takie, wszystkie wrzątkiem popić, zamieszać, śliną zaprawić, żabią nóżkę, skórę zaskrońca, korą drzewa z Peru. Trzysta złotych się należy.

– Czy pani żyje w stresie? – pyta.

– Ja?  Hm. Pozornie nie.

Budda zerka na Jezusa porozumiewawczo.

Widzi pani, jak mi ktoś zaczyna od „pozornie” to ja już czuję, że coś nie tak. Bo ludzie normalnie to narzekają, że dużo stresu, że jasne, ale „pozornie” brzmi bardzo niebezpiecznie.

No ale co teraz?

Zioła, ziółka, kora i wrzątek.

Starcie 3

Lekarz pierwszy od tabletek już nie wie sam, co wymyślić.

– To może być depresja.

– Nie, nie wydaje mi się. Ja tylko źle się czuję.

– Pani się nie wydaje, a depresja ma wiele twarzy. Wie pani, przy dziecku dużo się zmienia, kobiety tak mają.


%d bloggers like this: